WRZESIEŃ 2015

Po suchym i upalnym lecie, jesień w tym roku przychodzi szybciej niż zwykle. Przebarwiają się liście na drzewach, a z niektórych, na przykład z topoli, dużo ich spadło już w pierwszych dniach września. Trawy są, w większości, mocno zżółknięte. W Ogrodzie trwa właśnie, ostatnie w tym roku, ich koszenie. Koszone są także wilgotne łąki, które zostały tutaj przeniesione dwa lata temu z Portu Lotniczego w Pyrzowicach. Łąki te należą do tzw. łąk jednokośnych czyli koszonych raz w roku, optymalnie jesienią gdy pozwala na to niski poziom wody. Koszenie to bowiem nie ma na celu zebrania wartościowej paszy, ale utrzymanie ich wysokiej różnorodności biologicznej.

Jednak to, że zieleń już znika z wrześniowego Ogrodu, nie oznacza bynajmniej, że zaczyna się szarobura pora roku. Wręcz przeciwnie. Poza kolorami liści na drzewach z jednolitego dotąd tła wyłaniają się intensywne barwy dojrzewających na krzewach owoców. W szczytowej części Ogrodu wytworzył się warty odwiedzenia pas zarośli czyżniowych okalających stary kamieniołom, a częściowo także porastających jego zbocza. Czyżnie to formacja roślinna, którą budują niskie krzewy, zwykle rosnące gęsto i tworzące niemożliwy do przebycia żywy plot. Najczęściej czyżnie tworzą gatunki takie jak: głogi, śliwa tarnina, dzika czereśnia, róże, leszczyna, kalina, trzmieliny, derenie i inne. Wszystkie wymienione gatunki, i nie tylko, można spotkać i podziwiać w naszym Ogrodzie. Przyjrzyjmy się im i nauczmy je rozpoznawać:

śliwa tarnina – kłujący krzew z ciemnogranatowymi kulistymi owocami, wiosną obsypany białymi kwiatami,

rokitnik zwyczajny – rozpoznawalny z daleka ze względu na jaskrawo pomarańczowe owoce oraz szare wąskie liście,

trzmielina pospolita – spod intensywnie różowej torebki nasiennej wyglądają intensywnie pomarańczowe nasiona, liście przybierają jesienią czerwona barwę,

kalina koralowa – posiada charakterystyczne szkarłatnoczerwone owoce zebrane w baldachogrona, zwisające na gałązkach przez całą zimę,

dzika róża – czerwony owoc jest wydłużony, wypchany mnóstwem owłosionych nasion, a gałązki kolczaste,

głóg jednoszyjkowy – posiada cierniste gałęzie i ciemnoczerwone owoce, z jedną pestką wewnątrz

dziki bez czarny – jak sama nazwa wskazuje rosną na nim baldachy czarnych owoców,

czeremcha amerykańska – kuliste, czarne i błyszczące owoce zwisają w gronach długich na kilka- lub kilkanaście centymetrów,

leszczyna pospolita – ma owoce w twardych łupinkach, powszechnie znane i lubiane czyli orzechy laskowe. Warto wiedzieć, że w większości, wspomniane tu owoce, są jadalne, a przy tym zdrowe i bogate w witaminę C. A dla ogrodowych ptaków to prawdziwa zimowa stołówka.
Koniec lata i początek jesieni to dobra pora na sadzenie i sianie wielu różnych gatunków roślin. Właśnie teraz więc zakładane są w ogrodzie nowe powierzchnie trawników oraz trwa wysadzanie z rozsadników sadzonek bylin, których nasiona zostały wysiane wiosną. Wzbogacana jest w nowe gatunki rabata roślin miododajnych zlokalizowana w pobliżu pasieki, a przy budynku Regionalnej Stacji Edukacji Ekologicznej tworzy się ogródek ziołowy. We wrześniu większość dni, jak i poranki oraz wieczory, są już wyraźnie chłodniejsze niż latem, co sprzyja uprawom ze względu na zwiększoną wilgotność powietrza i podłoża.

 

Podczas słonecznych ciepłych dni zwiększoną aktywność wykazują ogrodowe pszczoły. Bogactwo pokarmu znajdują teraz na kwiatach nawłoci. I pomimo, że nawłoć jest gatunkiem mocno inwazyjnym, obcym i niepożądanym we florze Polski, to równocześnie okazuje się wspaniałym pożytkiem dla pszczół. Roślina ta wytwarza duże ilości nektaru, kwitnie obficie oraz długo i zajmuje rozległe powierzchnie nieużytków w okolicy ogrodu botanicznego. A najważniejsze, że zaspokaja pszczoły w okresie gdy niewiele jest już innych kwitnących gatunków wokół.

 

 

 

 

 

czarny bez
czeremcha
głóg
tarnina
rokitnik