STYCZEŃ 2014

Zima oficjalnie się rozpoczęła, jednakże w dalszym ciągu nie widać śniegu. Lekka zima na pierwszy rzut oka wydaje się być sprzyjająca dla wielu organizmów, jednakże zwykle jest to mylne wrażenie. Wiele owadów zimujących w postaci larwalnej lub imago (czyli jako osobniki w pełni dojrzałe) przy zbyt wysokich temperaturach może wybudzać się z zimowej hibernacji, co naraża je na znaczne straty energii. W znacznie niższych temperaturach metabolizm organizmów hibernujących utrzymuje się na poziomie umożliwiającym przetrwanie zimy. Kilkukrotne wybudzenie połączone z brakiem pokarmu może okazać się śmiertelne w skutkach. Również dla zwierząt aktywnych w zimie lekka zima nie musi być sprzymierzeńcem. Wiele drobnych ssaków zwykle na zimę znika pod pokrywą śnieżną. Po roztopach można zaobserwować powstałe w czasie zimy korytarze. Śnieg stanowi doskonała warstwę izolacyjną i umożliwia żerowanie gryzoniom i owadożernym, takim jak ryjówki. Przy braku pokrywy śnieżnej zwierzęta są bardziej narażone na ataki drapieżników. Brak izolacyjnej warstwy śniegu możne również niekorzystnie wpłynąć na rośliny, których pąki spoczynkowe zwykle o tej porze roku osłonięte byłyby śniegiem. Doskonale za to mają się chwasty ogrodowe, takie jak gwiazdnica pospolita, które potrafią nawet zakwitnąć i owocować w trakcie zimy.

A na koniec niezbyt dobre wieści również dla nas, homo sapiens. Ludowe porzekadła jasno i wyraźnie mówią: jeśli styczeń jest mokry, lato będzie późne, zimne i deszczowe. Trzymajmy więc kciuki za styczniowy mróz!