AKTUALNOŚCI

2017-11-21 - KOLEJNE KRADZIEŻE

W miniony weekend doszło w Ogrodzie do kolejnych kradzieży (poprzedni incydent miał‚ miejsce wiosną). Ucierpiało rosarium, skąd zniknęło 11 róż. Zubożała też kolekcja różaneczników i azalii, skąd skradzione zostały wszystkie nowo nasadzone w tym roku azallie i kilka różaneczników. Łącznie zniknęło ponad 30 roślin. Bardzo prosimy osoby, które zauważyłyby coś podejrzanego na terenie ogrodu, o zglaszanie sprawy na policję lub do biura w godzinach jego urzędowania (7.00- 15.00).

Telefon kontaktowy do biura : 536 330 776 lub 534 994 576.

 

2017-09-16 - O DOŻYNKACH
Jako główne święto plonów dożynki wyłoniły się bowiem dopiero w średniowieczu, gdy w europejskiej gospodarce doszło do jednej z największych rewolucji. Wtedy to praktycznie zanikło zbieractwo, zamiast pszczół leśnych pojawiło się bartnictwo, upowszechniła się hodowla bydła i trzody, zaczęto budować stawy, sprowadzono owce, itp. Dopiero w średniowieczu na polach miejsce roślin półdzikich zajęły odmiany typowo hodowlane, na stołach pojawiły się "obce" warzywa zawleczone z Azji i Afryki. I wreszcie najważniejsze - wprowadzono trójpolówkę, czyli uprawę zbóż jarych (siew na wiosnę) – zbóż ozimych (siew zimą) i ugorowania (pastwisko). I ta właśnie zmiana dała początek kalendarzowi rolniczemu znanemu dzisiaj. I rolniczej tradycji. I dopiero od tej pory zboże stało się najważniejszym wyznacznikiem obrzędowości, bo chleb awansował na czoło listy pokarmów. Proces ten przebiegał z różną prędkością w różnych miejscach świata (w moich stronach zakończył się gdzieś między XII a XIV wiekiem, wtedy też sprowadzono tu owce i specjalistów od nowej gospodarki do ich wypasania oraz osadników do nowoczesnej uprawy zbóż. J.Sz.).
A więc dożynki to obrządek typowo "zbożowy", który musiał być obchodzony w sierpniu - bo wtedy zbiera się zboża. Zwyczaj nakazywał pozostawienie na polu ostatnich kłosów, które zwano "przepiórką". Ta resztka była ścinana grupowo i uroczyście, a następnie wręczana żniwiarzom, którzy pletli z nich wieniec (a kiedyś zdobny snop), w którym musiały się znaleźć koniecznie jarzębiny, kwiaty, orzechy i kolorowe wstążki typowe dla organizującego ten obrządek opola (opola zanikły w średniowieczu). Wieniec żniwny niósł najlepszy ze żniwiarzy, zwykle w orszaku pozostałych, niosąc go do domu starszego, gospodarza, a potem pana czy dziedzica. A dalej było już jak zwykle, czyli... hucznie i nie do końca trzeźwo ;-)
strona:
1